„Jakoś się zmieści" kosztuje kurs
Ładunek wygląda na taki, co wejdzie. Podstawiasz auto, kierowca dojeżdża, zaczyna się układanie i okazuje się, że dwie palety zostają na rampie. Albo bierzesz większe auto na wszelki wypadek i wozisz powietrze. Jedno i drugie płaci klient albo Ty.
LDM nie widzi kształtu
Metr ładunkowy mówi, ile podłogi zajmiesz. Nie mówi, jak ułożyć towar o nietypowych wymiarach, czego nie da się piętrować, gdzie zostaje niewykorzystana przestrzeń nad ładunkiem. Przy typowych paletach LDM wystarcza. Przy nietypowych zaczyna się zgadywanie.
Sprawdź w 3D, zanim podstawisz auto
Silnik 3D układa towar w przestrzeni naczepy i mówi wprost: wejdzie albo nie wejdzie. Robisz to przy wycenie, przy kalkulacji, zanim ktokolwiek jedzie. Zmiana planu na ekranie kosztuje minutę. Zmiana planu na rampie kosztuje kurs i nerwy kierowcy.
Mniej pustych metrów
Widząc układ, widzisz też, ile miejsca zostaje. Czasem dobierzesz doładunek, czasem weźmiesz mniejsze auto. W planerze załadunku 3D w EXCORE sprawdzasz to jednym rzutem oka, zamiast liczyć na kartce i mieć nadzieję.
Nadzieja, że towar wejdzie, nie jest metodą planowania. Sprawdzenie w 3D jest.