Ważna polisa to nie pokryty ładunek
Przewoźnik przysyła OCP, data ważności się zgadza, więc wydajesz towar. Miesiąc później jest szkoda, a ubezpieczyciel odmawia, bo polisa wykluczała dokładnie ten przypadek. Polisa była ważna. Ładunek nie był kryty. To dwie różne rzeczy i większość spedytorów sprawdza tylko pierwszą.
Suma gwarancyjna kontra wartość towaru
Suma 300 tysięcy EUR brzmi bezpiecznie, dopóki nie wieziesz elektroniki wartej 500 tysięcy. Przy szkodzie całkowitej różnicę pokrywasz Ty albo Twój klient. Pierwsze pytanie brzmi zawsze: czy suma gwarancyjna przewyższa wartość ładunku na tej trasie.
Wyłączenia, których nie widać na pierwszej stronie
Tu przegrywa się najczęściej. Kradzież z postoju na parkingu niestrzeżonym. Towary wysokiego ryzyka (elektronika, alkohol, papierosy). Przewóz ADR. Kabotaż poza Unią. Każde z tych wyłączeń potrafi zamienić „mam OCP" w „nie dostanę ani złotówki".
Zakres terytorialny i podwykonawcy
Polisa na Polskę i kraje ościenne nie kryje trasy do Hiszpanii. A jeśli przewoźnik podzleca dalej, jego OCP zwykle nie obejmuje podwykonawcy. Sprawdzasz nie tylko czy ma polisę, ale czy w ogóle ma prawo podzlecać i kto realnie wiezie Twój ładunek.
Jak sprawdzić to przed wydaniem, nie po szkodzie
Czytanie polisy zdanie po zdaniu przy każdym zleceniu jest nierealne, więc nikt tego nie robi i stąd straty. AI, które analizuje OCP i zwraca status decyzyjny (w porządku, sprawdź, wysokie ryzyko), listę braków i gotowy draft pytań do przewoźnika, robi to w kilka sekund. W weryfikacji OCP w EXCORE widzisz od razu, gdzie polisa ma dziurę.
Polisę sprawdza się przed wydaniem ładunku, nie po szkodzie. Po szkodzie zostaje już tylko czytanie wyłączeń.