Skąd handlowiec bierze cenę
Z pamięci. Z ostatniej rozmowy z klientem. Z tego, co „chodzi" na tej relacji. Senior pamięta trzy ostatnie zlecenia i strzela blisko. Junior, który zaczął miesiąc temu, strzela w ciemno i albo oddaje trasę za darmo, albo odpada z ceną o 200 EUR za wysoką.
Ta sama trasa, dwóch ludzi, dwie różne ceny. Nie dlatego, że jeden jest lepszy. Dlatego, że wiedza o cenach siedzi w głowach, nie w firmie.
Ile kosztuje wycena „na czuja"
Za wysoko: klient bierze ofertę od konkurencji, Ty nawet nie wiesz, o ile przepłaciłeś. Za nisko: podstawiasz auto, płacisz przewoźnikowi więcej, niż wziąłeś od klienta, i realizujesz zlecenie ze stratą, żeby „nie palić relacji".
Jedno i drugie kosztuje. Pierwsze widać od razu, drugie dopiero przy zamknięciu miesiąca, kiedy marża na relacji wychodzi na minus.
Twoje własne dane biją rynek
Średnie rynkowe mówią, ile płaci „ktoś". Twoja historia mówi, ile płaciłeś Ty, na tej konkretnej trasie, w ostatnich 30, 60 i 90 dniach. Mediana, rozrzut, ile razy wygrałeś przy danej stawce. To jest doradca, który zna Twoją firmę, a nie uśredniony rynek.
Kalkulator, który dopasowuje trasy z historii po punktach GPS i pokazuje sugerowaną stawkę z pewnością dopasowania, daje juniorowi te same dane, które senior nosi w głowie. Wycena przestaje być prywatną zgadywanką.
Cała ekipa patrzy na to samo
Gdy dane są w jednym miejscu, przestaje mieć znaczenie, kto akurat odbiera zapytanie. Nowy handlowiec wycenia jak ktoś z pięcioletnim stażem, bo korzysta z tej samej historii. W EXCORE kalkulator i lejek wycen trzymają to razem: historia tras, sugerowana cena, konwersja.
Cena wzięta z sufitu kosztuje przy każdym zleceniu. Cena wzięta z Twojej historii kosztuje raz, żeby ją zebrać.